Ta książka zaczyna się od bardzo prostej sceny. Człowiek siedzi przy stole i patrzy na przedmiot, który działa. Telefon wysyła wiadomości. Laptop otwiera dokumenty. Buty są wygodne i wciąż nadają się do chodzenia.
A jednak gdzieś w głowie pojawia się myśl.
Może kiedyś kupię nowy.
Nie dlatego, że coś się zepsuło. Nie dlatego, że coś przestało działać. Po prostu dlatego, że gdzieś pojawiło się coś trochę nowszego, trochę szybszego, trochę bardziej przyszłościowego.
I właśnie od tej małej myśli zaczyna się jedna z najbardziej fascynujących historii współczesnego życia.
Historia rzeczy, które wciąż działają.
I ludzi, którzy mimo to zaczynają myśleć o czymś nowym.
Ta książka nie jest krytyką konsumpcji. Nie jest też poradnikiem minimalizmu. Jest raczej spokojną obserwacją bardzo ludzkiego zjawiska.
Zjawiska, w którym przedmioty mają swoją linię czasu.
Nowy przedmiot jest wydarzeniem. Przez kilka dni przyciąga uwagę, budzi ciekawość, daje lekką satysfakcję z tego, że coś w codzienności stało się trochę lepsze.
Potem zaczyna się normalność.
Telefon staje się telefonem.
Laptop staje się komputerem.
Buty stają się butami.
To jest najdłuższy etap życia każdej rzeczy.
A potem pojawia się coś niezwykle subtelnego.
Porównanie.
Nowy model pojawia się w reklamie.
Znajomy kładzie telefon na stole.
Artykuł pokazuje funkcje, których wcześniej nie było.
I nagle pojawia się zdanie.
„Mój jest jeszcze dobry.”
To jedno słowo - „jeszcze” - zmienia wszystko.
Bo oznacza, że gdzieś w tle istnieje już następny krok.
Kolejna generacja.
Kolejna premiera.
Kolejna historia.
Książka „Dlaczego kupujemy nowe rzeczy mimo że stare wciąż działają” jest opowieścią o tym spokojnym, codziennym absurdzie.
O tym, jak działa ciekawość.
Jak działa porównanie.
Jak działa wyobraźnia.
I dlaczego bardzo często kupujemy nowe rzeczy nie dlatego, że stare przestały działać, ale dlatego, że pojawiła się myśl, która brzmi niezwykle niewinnie.
„Tylko zobaczę.”
Ta książka nie daje rozwiązań. Nie próbuje zmieniać świata.
Zamiast tego robi coś znacznie ciekawszego.
Pokazuje mechanizm.
Mechanizm, który działa w tysiącach domów, w milionach telefonów, w niezliczonych pudełkach otwieranych każdego dnia.
Mechanizm bardzo ludzki.
Mechanizm bardzo spokojny.
Mechanizm, który zaczyna się od ciekawości i kończy zdaniem, które brzmi zupełnie niewinnie.
„Jeszcze działa.”
Publikacja została przygotowana z wykorzystaniem narzędzi wspomagających proces twórczy, w tym rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję. Ostateczna koncepcja, struktura i redakcja należą do autora.